22.09.2013

Jak przetrwać jesień? Na jesienną chandrę sposobów kilka.

Zawsze, gdy myślę o jesieni, w głowie mam tylko jeden obraz: ładne słońce, ciepłe szaliki i kolorowe liście. Jednak dobrze wiemy, że nie tak głównie jesień wygląda (nie ważne, jak bardzo byśmy tego chcieli). Tak więc, chciałam przedstawić kilka sposobów, jak walczyć z jesienną chandrą i się jej nie dać. I co się okazuje? Że przy odrobinie chęci i optymizmu to zadanie jest prostsze niż nam się wydaje!


Oczywiście, pewnie większość tego, co napiszę, a pewnie i całość będzie Wam znana i wyda Wam się strasznie prosta. Ale czasem warto odświeżyć sobie pamięć, a może dziwnym trafem czegoś jeszcze nie próbowaliście :)


Dobra, pogodna muzyka. Znajdźcie sobie kilka utworów (albo i kilkadziesiąt), które są pogodne, sprawiają, że chce Wam się ruszać, śmiać czy tańczyć. Nie ma nic lepszego niż puszczenie porywającej nas muzyki (czy to ze względu na słowa, czy też z powodu muzyki samej w sobie). Ja ostatnio odkryłam zespół (o którym pisałam o tutaj), którego coverowe piosenki wprawiają mnie w mega pogodny nastrój, i wtedy nawet, gdy leje, mam ochotę założyć kalosze i ze słuchawkami w uszach wyjść na dwór!


Ciekawe, ale lekkie książki. Broń Was Boże sięgać po ciężkie, skłaniające do myślenia książki, gdy za oknem nie widać nic więcej oprócz ściany deszczu! Osobiście, gdy mój humor nie jest w najlepszej kondycji i dobiję się jeszcze książką, o której myślę przez kolejne trzy dni (Czemu ona to zrobiła? Czemu on musiał umrzeć?!), chodzę jak trendowata. Wtedy lepiej nawet się nie odzywać. Naprawdę, uwierzcie mi, nie potrzebujecie dodatkowej dawki melancholii. Złapcie za jakąś lekką książkę. Najlepiej taką, która skłania Was do śmiechu. Od razu poczujecie się lepiej.


Ciepłe, rozgrzewające napoje, z dodatkiem czegoś słodkiego. Ostatnio natrafiłam na Chai Latte, która przypominała mi w smaku kawę z piernikiem i cynamonem. I nie ma nic lepszego na zimną pogodę, niż coś ciepłego, w dodatku ładnie pachnącego i cudownie smacznego. Dla tych z Was +18 polecam oczywiście nieodłączne grzańce, zwłaszcza te winne. Kto powiedział, że nadają się tylko i wyłącznie na zimę? ;)


Pamiętajcie, że jesień jest czasem, kiedy więcej czasu spędzamy w domu, więc może warto jest zagospodarować jakoś ten czas? Zróbcie to, na co nigdy nie starczało Wam czasu. Ja np. uwielbiam wieczory spędzać pisząc. Co prawda, żadna z moich twórczości nigdy nie została ukończona i w sumie nigdy nie została pokazana szerszej publiczności (nie mówię tutaj o onetowskich opowiadaniach :)) Lubię pisać sama dla siebie, daje mi to jakiś spokój i co najważniejsze, spełnienie. Też znajdźcie sobie coś takiego, wypełnijcie tym swój wolny czas, zróbcie coś, co zawsze chcieliście zrobić. Od razu poprawi Wam się samopoczucie, że w końcu się za to zabraliście. 


Czekolada poprawia humor. Nie, nie każę Wam tutaj jeść kilogramami czekolady (nie zapominajmy, że jesień nie trwa wieki, w końcu jakoś będzie trzeba pokazać się na plaży w wakacje ;)) Ale spróbujcie to sobie jakoś zastąpić. Kupcie czekoladowy płyn do kąpieli, czekoladowe masło do ciała czy cokolwiek, co pachnie, jak czekolada. Sam jej słodki zapach uwolni w Was pokłady radości :)


Zakopcie się w ciepłe koce, włączcie lampki z niezbyt mocnym światłem, zapalcie pachnące świeczki, włączcie muzykę i odetnijcie się od świata, obejrzyjcie film, który zawsze chcieliście obejrzeć, zaparzcie sobie herbatę i zatopcie się w książce. Jesień nieodłącznie kojarzy mi się właśnie z takim lekkim leniuchowaniem. Nie warto przejmować się pogodą za oknem, nie dajcie się wciągnąć w narzekanie dookoła Was! Ja zawsze chodzę z uśmiechem na ustach i zarażam tym ludzi. Nie ma się co dołować, wystarczy tylko znaleźć sobie jakiś sposób, który ułatwi nam przejście przez te zimne dni.

A Wy jakie macie sposoby na przechytrzenie chandry? Chętnie poczytam :)

(Wszystkie zdjęcia nie są mojego autorstwa, klikając na każde z nich, dotrzecie do autora :))

18 komentarzy:

  1. Ciepły kocyk, herbatka i książki - to przede wszystkim.
    Nauka języka - nie wiem czemu ale właśnie na jesień mam największy zryw do języków - mogę siedzieć nad książkami od rana do wieczora!
    Aktywność fizyczna - najczęściej jest to poranne bieganie, po lesie - cudne widoki, a i ja po takim treningu chodzę uchahana cały dzień :)
    Wracam do wakacji - słucham wakacyjnej muzyki, oglądam zdjęcia z podróży.
    No i planuję kolejne podróże - ta świadomość, że za miesiąc, dwa wybiorę się chociaż na trzydniowego tripa trzyma mnie przy życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bieganie, bardzo bym chciała się za to zabrać, ale jakoś nie do końca mi to wychodzi :)

      Usuń
  2. mój sposób to jakaś dobra czekolada, albo zakup nowej rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupy były i moim sposobem do czasu, gdy wprowadziłam w życie swój plan oszczędzania :)

      Usuń
  3. super sposoby :) ja bym dodała spacery i ćwiczenia to bardzo poprawia humor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja o tej porze roku zawsze ostro biorę się za siebie fizycznie. Treningi, dieta (u mnie w przeciwieństwie do większości na przytycie :D), no i oczywiście książki, świeczki, kocyk, przeglądanie blogów. :)

    Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czytam tragiczne książki cały rok, a wręcz uwielbiam je czytać, kiedy za oknem pada deszcz. Deszcz również lubię, więc nie jest mi on straszny, jednak jeśli jest go za dużo to zaczynam narzekać :D ja uwielbiam pić w moim półlitrowym kubku pyszne smakowe herbatki. Co do pisania opowiadań/książek zachęcam Cię, abyś któreś ukończyła i wysłała do wydawnictwa :)
    W sumie to lubię jesień - rok temu poznałam mojego narzeczonego i z radością na twarzy wspominam wieczory, które poświęcaliśmy na oglądanie filmów i picie winka czy herbaty... :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taki duży kubek i też nałogowo piję herbaty, różne, smakowe, z cytrynką i z sokiem - mnóstwo herbaty. Może kiedyś jakąś skończę, ale czy wyślę? Oj, no nie wiem, czy będzie się nadawała do ujrzenia światła dziennego :D

      Usuń
  6. świetne sposoby!
    chyba o wszystkim wspomniałaś! ;)
    u mnie zawsze obowiązkowo gorąca czekolada/kawa + jakaś książka lub film ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak dla mnie najlepsza na jesień i zimę jest gorąca czekolada. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dzisiaj myślałam o gorącej czekoladzie! Zdecydowanie muszę się zaopatrzyć w nią na jesień :)

      Usuń
  8. Taką jesień to ja uwielbiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobra książka i muzyka potrafią zdziałać cuda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mega pozytywny post ;3
    Od razu pojawia się uśmiech <3
    Jest na prawdę wiele sposobów ;)
    Ja np. postaram się uczyć angielskiego, by móc mówić biegle ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. jesień nie jest zła, prawdę mówiąc każda pora roku ma w sobie coś fajnego, trzeba to tylko umieć odnależć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie nie ma nic lepszego w jesienne wieczory, jak ciepły kocyk, pyszna herbata i dobra książka :)

    OdpowiedzUsuń